Category: Skrzydlate książki

Cały rok w jeden dzień – czyli Marek Pióro i „Kalendarz ptaków” w Warszawie

Wczoraj w gościnnej księgarni Wydawnictwa Czarne odbyła się prezentacja nowej skrzydlatej książki, jaka wykluła się na naszym czytelniczym rynku. To Kalendarz ptaków Marka Pióry, wydany nakładem Paśnego Buriata Piotra Brysacza. Marek Pióro jest autorem popularnego i cenionego ptasiarskiego bloga Plamka Mazurka, na którego łamach już od lat snuje opowieści o ptasich zwyczajach, ptakach w kulturze, przygodach Read More

„Zadziwiający świat ptaków” – recenzja

Wydawnictwo Feeria (dział Science) przysłało mi do recenzji książkę Jima Robbinsa Zadziwiający świat ptaków. Nie ukrywam, że poczułam się zaszczycona faktem, iż wydawcy pragną poznać właśnie moją opinię o tej świeżej publikacji, toteż postaram się podejść do sprawy z tym większą rzetelnością. Ocena ogólna Najpierw „krytyka zewnętrzna”, jak by to powiedzieli historycy – a w Read More

Długie wędrówki z naturalistą

Jest delikatnie słoneczne przedpołudnie, pierwszy dzień po świętach Bożego Narodzenia. Wstałam późno; w nocy długo nie mogłam spać. Męczy mnie bliżej niezidentyfikowana infekcja (ostatecznie dopadła mnie w wigilię, toteż nie było jak iść do lekarza), poza tym o późnej już godzinie usiłowałam zacząć pisanie artykułu, który muszę skończyć dosłownie za cztery dni – więc to Read More

„Galapagos. Historia naturalna” – recenzja refleksją podszyta

Prosty tytuł, wdzięczna okładka, książka niezbyt wielkiej objętości – raptem 270 stron wraz z przypisami, bibliografią i spisem treści. Ale to bardzo ważna i wartościowa książka. Dla mnie ważna z kilku powodów. Po pierwsze – dostałam ją w prezencie od tłumacza. Tłumacza, który jest moim kumplem, a kiedyś – słuchajcie, co za historia! – uczyłam go Read More

„J jak jastrząb” – recenzja w pół drogi

Siedzę sobie wczoraj na przystanku i czekam na Godota, czyli na nieprzyjeżdżający uparcie autobus. Pożeram książkę. Może sobie nie przyjeżdżać, myślę pokątnie skrajem umysłu, bo wreszcie mam czas na czytanie – ale mimo to podnoszę co chwila czujnie głowę, żeby nie stracić kontaktu z rzeczywistością i zwyczajowo sprawdzić, czy nic nie jedzie. W jednej z Read More