Category: Projekt: ogródek

Chlebowy skrytożerca

Korzystając z wiosennego ocieplenia, mąż postanowił rozstawić nasz ogrodowy basen. W pewnej chwili przyszedl do mnie, wyraźnie zaintrygowany i zniesmaczony. – Zuzanno, ktoś nam wrzucił do ogrodu skibki chleba i ogryzione skrzydełko kurczaka! – Naprawdę? – zdziwiłam się. Owszem, przechodzący ulicą ludzie mają brzydki a niezrozumiały zwyczaj pyrgania nam przez ogrodzenie puszek, papierków, folijek, niedopałków, a Read More

Wystarczyło trochę pogody…

Nie było nas zaledwie kilka dni, a po powrocie zastaliśmy morelę w pełnym rozkwicie, drobne kwiateczki wychylające się tu i ówdzie z ziemi i kwitnącą forsycję na podwórku – tego się akurat spodziewałam. Tylko patrzeć, jak tulipany powypuszczają pączki. W mig z gleby wychynęły konwalie. Liście bzu rozwijają się w zawrotnym tempie. Widać już pąki Read More

Pobudka

Trzy dni temu, wypuszczając Felicjana do ogródka, dostrzegłam wśród szaroburości intensywną żółtą plamkę. Wyskoczyłam za psem jak na sprężynie i zbiegłam ze schodów tarasowych w samych klapkach, by się upewnić: tak jest! Rozkwitły piękne, żółte krokusy, totalnie szafranowe lampioniki pod szarzejącym przeddeszczowo niebem. Mało mi było, więc rozejrzałam się uważnie… No i proszę! Wśród sztywnych, uschłych Read More

Zaczyna się ruch…

Obserwowałam dziś przed południem kawki, które energicznie rozkuwały dziobami pyzy tłuszczowe zawieszone wciąż jeszcze na moreli, gdy na jednym z dalszych segmentów parkanu dostrzegłam brązowy grzbiecik. Zasłaniały mi go gałązki i nie bardzo mogłam się przyjrzeć, ale założyłam roboczo, że to samica kosa. Ptaszyna wróciła po południu; oczywiście w momencie, gdy ogródek tonął już w Read More

Zaśnieżone przedwiośnie

Już miało być tak pięknie, ale zima przypomniała sobie, że powinna jeszcze trochę się posrożyć; ścięło mrozem, dmuchnęło wiatrem, zawirowało śniegiem. Ptasia drobnica niemal znikła z ogródka. Nas dopadło kolejne przeziębienie. Wszyscy już chcą wiosny, niektórzy chyba nawet wygrażają jej pięściami za niemrawość. Słoneczne dni tylko wzmagają oczekiwanie. A rok temu, a dwa lata temu już Read More

Przeboje i boje

– Zobacz, jaki wielki przyleciał! – woła mój mąż, wpatrzony w kuchenne okno. – Patrz, co on robi! Chyba go stamtąd zrzucę!!… Na sęku, do którego przywiązany jest jeden z naszych karmników, usadowiła się wrona, po czym zaczęła z zaangażowaniem szarpać za sznurek, bujając karmnikiem na wszystkie strony. – Zostaw go – zaśmiewam się. – Read More

Stołówka z gwiazdkami Michelina

Schodzimy z mężem do ogródka, uzupełnić ziarno w karmnikach i słoninę na gałęzi. Wszystkie cztery karmniki opustoszały, choć w różnym tempie: największym powodzeniem cieszył się zrazu ten zawieszony najwyżej. Co przy gorączkowym grzebaniu dziobkami i wybrednym rozrzucaniu osypało się na dół, to zjadły zapobiegliwe gołębie i przedsiębiorcze sikorki. Pewno i mazurki, które też zaczęły nas Read More

Urwipołcie

Tak, wiem. Dokarmianie ptaków – czy to zimą, czy nie – to temat kontrowersyjny i budzący skrajne emocje ptasiarzy i antyptasiarzy. My jednak jesteśmy za rozsądnym dokarmianiem i raczej poglądów nie zmienimy. Gdy zaczęły się mrozy, mąż zarządził otwarcie ptasiej stołówki. Niedawno dowiedziałam się stąd, że w sumie należałoby rozpocząć dokarmianie wcześniej, żeby ptaki łatwiej zbudowały tkankę Read More

Kamuflaż na bogat(kow)o

Od jakiegoś czasu weszło mi w zwyczaj, że – ilekroć jestem w kuchni i myję ręce – to wycieram je, patrząc przez okno. Nie przeszkadza mi świadomość, że takie zerkanie przez kilkanaście sekund zapewne niewiele da; niepatrzenie w ogóle dałoby wszak jeszcze mniej, nieprawdaż? A tak, to przynajmniej czasem jakaś mewa przeleci, jakaś sroka wyląduje Read More

Kuterłapek

– Dlaczego część trawnika jest jaśniejsza niż reszta? – pyta pewnego dnia mój mąż, który też chyba zaraził się uważniejszą kontemplacją naszego ogródka. Zresztą niewiele mu trzeba: obydwoje mamy szczególny soft spot, jeśli idzie o przyrodę. Uśmiecham się. – Też na to zwróciłam uwagę – mówię. – Tam rosną jakieś takie „chwastowate” roślinki. Pomyślałam, że zmieniły kolor dlatego, że Read More

1 2