Category: Codzienne obserwacje

Sokole oko?…

Pracujemy z mężem nad łódką. Zaaferowanie, myślenie zadaniowe, dużo bieganiny między ogródkiem, domem a piwnicami, żeby przynieść owo, zanieść tamto, zapisać w dzienniku słów kilka czy złapać coś do picia. Ale gdzieś w tle „trybu żeglarskiego” tyka mi w umyśle „tryb ornitologiczny” i stopniowo do świadomości przebija się słyszane co jakiś czas – gdzieś z Read More