Miesiąc: Kwiecień 2018

Pelikan na żądanie

W poniedziałek nieomal przez cały dzień udzielałam się jako „fotograf akademicki”, co było dość wyczerpujące, toteż – mając świadomość, że następnego dnia czekają mnie dwa zebrania pod rząd – zamarzył mi się poranny reset. A konkretnie, straciłam nerwy na widok kolejnych doniesień o pelikanie na stawach pod Warszawą. Jeszcze gdyby on tu przycupnął przelotem, posiedział Read More

Chlebowy skrytożerca

Korzystając z wiosennego ocieplenia, mąż postanowił rozstawić nasz ogrodowy basen. W pewnej chwili przyszedl do mnie, wyraźnie zaintrygowany i zniesmaczony. – Zuzanno, ktoś nam wrzucił do ogrodu skibki chleba i ogryzione skrzydełko kurczaka! – Naprawdę? – zdziwiłam się. Owszem, przechodzący ulicą ludzie mają brzydki a niezrozumiały zwyczaj pyrgania nam przez ogrodzenie puszek, papierków, folijek, niedopałków, a Read More

Haust wiosennej energii

Wraz z nadejściem wiosny wzmógł się mój ptasiarski niepokój. Trwają przeloty… Zaczyna się okres lęgowy… Na forach miłośników ornitologii pojawiają się coraz to nowe triumfalne posty, okraszone zdjęciami ptaków powracających z zimowej migracji… A w dodatku na Stawach Raszyńskich zabawił na dłuższą chwilę pelikan. Ludzie obserwują ptaki chodząc do pracy, wyglądając z okna – gdy Read More

Wystarczyło trochę pogody…

Nie było nas zaledwie kilka dni, a po powrocie zastaliśmy morelę w pełnym rozkwicie, drobne kwiateczki wychylające się tu i ówdzie z ziemi i kwitnącą forsycję na podwórku – tego się akurat spodziewałam. Tylko patrzeć, jak tulipany powypuszczają pączki. W mig z gleby wychynęły konwalie. Liście bzu rozwijają się w zawrotnym tempie. Widać już pąki Read More

Pobudka

Trzy dni temu, wypuszczając Felicjana do ogródka, dostrzegłam wśród szaroburości intensywną żółtą plamkę. Wyskoczyłam za psem jak na sprężynie i zbiegłam ze schodów tarasowych w samych klapkach, by się upewnić: tak jest! Rozkwitły piękne, żółte krokusy, totalnie szafranowe lampioniki pod szarzejącym przeddeszczowo niebem. Mało mi było, więc rozejrzałam się uważnie… No i proszę! Wśród sztywnych, uschłych Read More