Miesiąc: Marzec 2018

Odwiedziny u sołtysa

– Wiesz, oprócz „Balatonu” niedaleko nas jest też drugie małe jeziorko, które nazywa się Gocławskie – zagajam przedwczoraj do męża w tonie luźnym, konwersacyjnym i zupełnie niewinnym. – I na tym Jeziorku Gocławskim ktoś widział dzisiaj parę nurogęsi. – Ach tak? – Mąż niezbyt dokładnie orientuje się, co takiego mam na myśli, więc przypominam mu Read More

Zaczyna się ruch…

Obserwowałam dziś przed południem kawki, które energicznie rozkuwały dziobami pyzy tłuszczowe zawieszone wciąż jeszcze na moreli, gdy na jednym z dalszych segmentów parkanu dostrzegłam brązowy grzbiecik. Zasłaniały mi go gałązki i nie bardzo mogłam się przyjrzeć, ale założyłam roboczo, że to samica kosa. Ptaszyna wróciła po południu; oczywiście w momencie, gdy ogródek tonął już w Read More

Zaśnieżone przedwiośnie

Już miało być tak pięknie, ale zima przypomniała sobie, że powinna jeszcze trochę się posrożyć; ścięło mrozem, dmuchnęło wiatrem, zawirowało śniegiem. Ptasia drobnica niemal znikła z ogródka. Nas dopadło kolejne przeziębienie. Wszyscy już chcą wiosny, niektórzy chyba nawet wygrażają jej pięściami za niemrawość. Słoneczne dni tylko wzmagają oczekiwanie. A rok temu, a dwa lata temu już Read More